niedziela, 23 listopada 2014

Jestesmy w domu

Po dlugiej podrozy, po 29 godzinach od czasu jak obudzilismy sie w hotelu w Osace, wreszcie jestesmy w domu.

Najpierw byl autobus na dworzec, nastepnie pociag na lotnisko, samolot do Amsterdamu, przesiadka na samolot do Warszawy, a nastepnie szybki i wygodny transport samochodem do domu, dzieki rodzicom. Cala podroz przebiegla zgodnie z planem. Dobrze byc w domu.

Po tak dlugim pobycie w Japonii nasz kraj wyglada jakos dziwnie.

Teraz czas spac.

Pozdrawiamy!

1 komentarz: