Po dlugiej podrozy, po 29 godzinach od czasu jak obudzilismy sie w hotelu w Osace, wreszcie jestesmy w domu.
Najpierw byl autobus na dworzec, nastepnie pociag na lotnisko, samolot do Amsterdamu, przesiadka na samolot do Warszawy, a nastepnie szybki i wygodny transport samochodem do domu, dzieki rodzicom. Cala podroz przebiegla zgodnie z planem. Dobrze byc w domu.
Po tak dlugim pobycie w Japonii nasz kraj wyglada jakos dziwnie.
Teraz czas spac.
Pozdrawiamy!
do zobaczenia!
OdpowiedzUsuń