W mieszkaniu w Kyoto, ktore mialo 12m powierzchni, lazienka byla bardzo mala (tak samo jak wszystko inne), wiec prysznic tam byl wyzwaniem. Zaskakujace jednak bylo to, jak efektywnie mozna wykorzystac tak niewielka przestrzen. Mimo malych rozmiarow, cale mieszkanie bylo calkiem funkcjonalne.
W swiatyni w Koyasan byla tradycyjna laznia w stylu japonskim. Jest to wspolna laznia (osobno damska i meska), w ktorej najpierw nalezy sie dokladnie umyc (siedzac na niewielkim stolku), a nastepnie mozna sie wygrzac w niewielkim basenie z goraca woda. Toaleta byla nowoczesna, firmy Panasonic. Do toalety, tak samo jak w mieszkaniu w Kyoto byly osobne klapki.
W Osace natomiast mielismy prawie normalny prysznic. Czesto mozna tu spotkac prysznice czy lazienki, ktore nie sa wylozone plytkami czy glazura, ale sa obudowane plytami z tworzywa. Wyglada to prawie tak, jakby caly prysznic byl jednym, gotowym elementem.
Na dworcach, w centrach handlowych, knajpach, stacjach metra i na ulicach mozna spotkac rozne rodzaje toalet: od typowych, spotykanych w calej azji toalet nad ktorymi trzeba kucac (to nie sa te same, ktore kiedys mozna bylo spotkac w europie, z ktorych sie korzysta sposobem 'na Malysza'), poprzez zwykle toalety i pisuary w stylu zachodnim, az do nowoczesnych, elektronicznych toalet z podgrzewana klapa i wieloma innymi funkcjami, bardzo cenionymi przez kobiety. Bardzo wygodne jest to, ze toalety sa wszedzie i sa bezplatne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz