Po dwoch dniach opuszczamy malownicze gorskie miasteczko Koyasan i wyruszamy do Osaka.
Jedzenie w swiatyni bylo dosc nietypowe, ale w wiekszosci zjadliwe. Pokoj mielismy wspanialy, z widokiem na ogrod, z pieknymi, zdobionymi drzwiami i matami tatami.
Drzewa tutaj zaczynaja juz zmieniac kolory.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz