niedziela, 9 listopada 2014

Osaka

Wczorajszy wieczor i noc spedzilismy w Osace, gdzie zdala od glownych, zatloczonych ulic pelnych neonow, drogich sklepow, restauracji i salonow pachinko znalezlismy w malej

Dzisiaj jedziemy do Itsukushimy/Miyajimy, niedaleko Hiroshimy, gdzie znajduje sie slynna 'plywajaca' brama torii. Dzisiaj tez czeka nas pierwsza podroz szybkim pociagiem shinkansen.

Nocleg w Osace mielismy w malym hostelu prowadzonym przez sympatycznego francuza. Tutaj pierwszy raz od naszego przyjazdu mielismy okazje wziac normalny prysznic, a to dlatego, ze w poprzednich dwoch miejscach gdzie nocowalismy, lazienki byly dosc nietypowe jak na zachodnie standardy (jak na japonskie standardy, byly one najzwyklejsze w swiecie) - o tym napisze pozniej.

sobota, 8 listopada 2014

Zdjecia

Kilka nowych zdjec z Nara, Osaka i Koyasan wrzucilem do galerii.

Koyasan i Osaka

Po dwoch dniach opuszczamy malownicze gorskie miasteczko Koyasan i wyruszamy do Osaka.

Jedzenie w swiatyni bylo dosc nietypowe, ale w wiekszosci zjadliwe. Pokoj mielismy wspanialy, z widokiem na ogrod, z pieknymi, zdobionymi drzwiami i matami tatami.

Drzewa tutaj zaczynaja juz zmieniac kolory.

czwartek, 6 listopada 2014

Koyasan

Dzisiaj opuszczamy Kyoto i jedziemy do Koyasan.

Oddalismy klucze od mieszkania, przy okazji poznalismy wlasciciela - bardzo mily, porozmawoialismy chwile. Nastepnie autobusem dotarlismy na dworzec kyoto station, a stad do Osaka.

W Osaka mielismy przejsc na dworzec innego przewoznika, ale okazalo sie to skomplikowane, wiec nie zdazylismy na nasz pociag. Nie byl to wielki problem, bo za godzine mielismy nastepny. Oba dworce w Osaka sa ogromne, tak naprawde sa to wielkie kompleksy handlowe polaczone z dworcami, stacjami metra i przejsciami podziemnymi. Dworzec w Kyoto nie jest az tak duzy w porownaniu z tym w Osaka.

Teraz jedziemy juz ekspresem do Gokurakubashi i tam czeka nas jeszcze jedna przesiadka.

Cala podroz zajmie nam okolo 4 godziny.

Dworce (wlasciwie wielkie kompleksy handlowo-dworcowe) sa bardzo dobrze oznakowane, latwo sie w nich poruszac, po drodze mozna cos zjesc na szybko, ogolnie podrozowanie tutaj jest bardzo przyjemne.

W Koyasan czeka nas chyba najwieksza atrakcja wyjazdu: nocleg w swiatyni. Musimy sie zameldowac przed 17, bo o 17 jest kolacja ☺ Turysci, ktorzy nocuja w swiatyni moga brac udzial w porannych ceremoniach o 6 rano. Sniadanie o 7.

Nara

W srode wybralismy sie do Nary, miejsca bardzo polecanego przez wiele przewodnikow. Miasto nie jest jakies duze, ale oczywiscie mimo to jest bardzo dobrze skomunikowane, sciezki dla turystow opisane jak zawsze dokladnie i przejrzyscie. Nara slynie ze swiatyn, w tym szczegolnie jedna jest spektakularna - Todaiji. Do swiatyni prowadza dwie wielkie bramy, w drugiej po bokach stoja imponujace wielkie rzezby wojownikow. Budynek swiatyni jest gigantyczny, a podobno i tak jest mniejszy od pierwowzoru. Jest to najwiekszy na swiecie budynek zbudowany z drewna. Stojac przed nim zastanawialismy sie jakim cudem zostalo cos takiego zbudowane, jakimi nakladami srodkow i sily ludzkiej. W swiatyni stoi 16-metrowy posag Buddy, nie sposob opisac uczucia po wejsciu do swiatyni i zobaczeniu go, jest po prostu przepiekny i budzi respekt. Po obu stronach Buddy stoja mniejsze posagi. Calosc pochodzi z ok. VIII wieku naszej ery. Swiatynia stoi oczywiscie w otoczeniu pieknego ogrodu, stawow, zadbanych drzewek i krzewow. Widzielismy przechadzajaca sie czaple :)

wtorek, 4 listopada 2014

Zdjecia

Zdjecia bede wrzucal tutaj

Piekny dzien

Piekna pogode dzisiaj mielismy.

Zgodnie z zyczeniem wrzucilem pare nowych zdjec do galerii. Zapraszam ☺

Las bambusowy

3 listopada odwiedzilismy slynny las bambusowy w Arashiyamie. Jest on bardzo dobrze urtrzymany i chroniony. W rzeczywistosci nie wyglada tak bardzo zielono jak na zdjeciach.

Duzo swiatyn

Dzisiaj zwiedzalismy wschodnie Kyoto, w ktorym jest duzo waznych swiatyn.

Oprocz tego bylismy tez w Fushimi Inari Taisha, czyli swiatyni lisow. Jeat tam mnostwo czerwonych bram torii, oraz slynny korytarz zbudowany z torii usrawionych w rzedzie jedna za druga. Jest tam mnostwo 'swietych miejsc' z duzymi, malymi i malutkimi torii. Wszedzie figurki lisa. Niesamowite miejsce.

Widoki przepiekne, oprocz samych swiatyn, rowniez ogrody pieknie sie prezentuja. Bedzie to widac na zdjeciach. Na koniec dnia poszlismy do wspanialego baru, w ktorym zjedlismy nasz pierwszy w Japonii ramen.

Podczas zwiedzania swiatyn byla piekna pogoda, widzielismy mnostwo pieknych Japonek (i Japonczykow) w kimonach. Ciekawostka: kimona nosza nie tyllo ladne Japonki ;)

poniedziałek, 3 listopada 2014

Stereotypy

Pisanie na tablecie nie jest przyjemne, stad mala ilosc postow.

Jestesmy w Japonii dopiero trzy dni, ale juz udalo nam sie zweryfikowac wiele stereotypow na temat Japonczykow. Ogolny wniosek jest taki, ze zbyt ich idealizujemy. Nie wszyscy Japonczycy sa kulturalni, uprzejmi, usmiechnieci. Niby sa zasady i trzeba ich przestrzegac, ale jak przychodzi co do czego, to bywa roznie. Na przyklad ruch lewostronny - niby trzeba chodzic lewa strona po chodniku, ale w rzeczywistosci wszyscy chodza (i jezdza na rowerach) jak popadnie: srodkiem, bokiem, w tyl i jak tylko kto potrafi. Nie znaczy to, ze sa przy tym chamscy czy nieuprzejmi - po prostu chyba poruszaja sie tak, jak im wygodnie.

Japonia nie jest idealna: na przyklad zdarzylo nam sie pare razy, ze autobus sie zwyczajnie spoznil. Nie jest to jakis wielki problem, ale w porownaniu z punktualnoscia pociagow taki kotrast rzuca sie w oczy. Bardzo dobrze jest tutaj zorganizowany transport publiczny i inne miejsca takie jak swiatynie czy muzea: wszedzie sa ludzie z obslugi, ktorzy sluza pomoca. Przy wyjazdach z parkingow stoja panowie, ktorzy np. zatrzymuja ruch na chodniku, zeby samochod mogl bezpiecznie wyjechac. W swiatyniach oprocz peronelu w kasach sa tez pracownicy, ktorzy kieruja ruchem albo udzielaja informacji, wszystko bardzo milo i uprzejmie.

Wszystkie przystanki i autobusy/pociagi sa bardzo dobrze opisane, do tego korzystajac z internetu mozna sobie speawdzic rozklad jazdy itp.

Ogolnie podrozowanie po Japonii (jak dotad) jest bardzo przyjemne.