W Japonii zaskoczyło nas to, że Japończycy palą papierosy. Wyobrażaliśmy sobie Japończyków jako ludzi schludnych, czystych, zadbanych i dbających o zdrowie, i to wszystko okazało się prawdą, ale nie przeszkadza im to w tym, żeby palić. Co prawda liczba palaczy z roku na rok maleje, ale i tak często można spotkać palaczy. Dziwnie to wygląda: z jednej strony mają fioła na punkcie zdrowego odżywiania, zdrowego trybu życia i zdrowia w ogóle, a z drugiej strony palą - kolejny paradoks do kolekcji.
Jednak mimo wszystko, Japończycy palą inaczej niż ludzie zachodu. Na ogół, gdy palą, to bardzo dbają o porządek, na przykład noszą ze sobą małe, składane popielniczki, żeby nie rozsypywać dookoła siebie popiołu i niedopałków. Nie przeszkadza im palenie przy jedzeniu i często można spotkać palaczy w knajpach, co czasami przeszkadzało nam w jedzeniu. Prawdopodobnie przy wejściu do knajpy był gdzieś napis informujący o tym, że 'tu można palić', ale widocznie go przeoczyliśmy. Jest to zaskakujący widok: facet z papierosem po skończonym posiłku kojarzy się raczej z brudną, podrzędną knajpą gdzieś we wschodniej europie, a nie z wysublimowaną kulturą kraju kwitnącej wiśni. Nie pozostało nam nic innego jak przestać się dziwić i po prostu to zaakceptować.
Ciekawe natomiast jest co innego: w wielu miejscach publicznych, szczególnie w Kioto, obowiązuje zakaz palenia. Wygląda to śmiesznie, gdy idąc ulicą trafiamy na znak zakazu palenia na chodniku. Jednocześnie są utworzone specjalne miejsca dla palaczy, odizolowane od reszty świata. I faktycznie, zakazy te działają i ludzie na ulicach nie palą. Jest to bardzo miła odmiana, można w spokoju zwiedzać miasto i cieszyć się świeżym powietrzem.
W Japonii można oczywiście kupić papierosy w automacie (automatów z papierosami jest w Japonii ok. 275 tys.), ale żeby to zrobić, trzeba mieć specjalną kartę Taspo, którą mogą sobie wyrobić tylko osoby pełnoletnie.
Podczas naszego pobytu w Japonii palacze w ogóle nie byli dla nas nie-palaczy uciążliwi. Wynika to nie tylko z obowiązujących zakazów, ale też z ich wrodzonej uprzejmości i poszanowania dla drugiego człowieka.
Papierosy w Japonii kosztują ok. 440-470 jenów (13-14zł), a ceny wszędzie są mniej więcej takie same, zarówno w wielkich i małych sklepach jak i w automatach.
Na koniec ciekawostka: Japonia ma najwięcej na świecie automatów przypadających na jednego mieszkańca - w Japonii jest ponad 5 milionów automatów, co oznacza, że na jeden automat przypada 25 osób. Na ulicach to widać: automaty są wszędzie, dostępne całą dobę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz